iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Wyjść z cienia....
o sile.... w każdym z nas...

 

Miłość. Siła, która drzemie w każdym z nas. Gdy się  obudzi napędza do działania, daje poczucie sensu istnienia, buduje nas na nowo. Czasem nie jesteśmy nawet świadomi ile pokładów miłości w sobie nosimy. Przykre doświadczenia i krzywdy spychają je gdzieś na krańce serca nie dając dojść do głosu. A one przecież cały czas tam są. Są i czekają by pewnego pięknego dnia   mogły wreszcie stać się dla nas ważne.....

Komentarze (0)
jesteś moim światem....

Miłość daje nam poczucie bezpieczeństwa i harmonii. Tworzy nasz świat.  Jest  ukojeniem potrzeb,odpowiedzią na pragnienia, spokojem duszy.Siedzimy w tym świecie jak pączek w maśle.  Przyzwyczajamy się do niego......

I pewnego dnia.... , ni z tego ni z owego....przez ten nasz świat przelatuje  jak pocisk coś, co burzy nagle cały ustanowiony  porządek.....

Na początku pojawia się zdziwienie....potem niepokój...Tłumaczymy sobie zaistniałą sytuację na 1000 i jeden sposobów.Bierzemy głęboki oddech. Liczymy do dziesięciu. Niestety nic nie pomaga.....

Wydaje się nam, a wraz z upływającym  czasem, jesteśmy prawie pewni, że stanęliśmy w obliczu zagłady, że stało się coś strasznego....To "coś",bliżej nieokreślone, nienazwane, bo przecież oparte na niepewności i braku informacji wypala nam duszę, powoduje,że miotamy się jak zwierzę w potrzasku.....

Wizja utraty naszego świata jest niewyobrażalna, niepojęta dla naszego umysłu...dla  serca i duszy. Przecież tak bardzo go kochamy......tak bardzo potrzebujemy....tak bardzo czujemy się jego częścią......

W końcu, w bezdennej rozpaczy stwierdzamy, że utrata naszego świata  byłaby końcem nas samych.....

 

Czasami spotyka nas miłość...dbajmy o nią....każdego dnia....

 

Komentarze (0)
raz w górę , raz w dół

 

Nie można wymagać od miłości by ciągle była wszechogarniającą siłą wywołującą stan euforii. To byłoby nie do zniesienia. Jesteśmy tylko ludźmi i czasem musimy pójść do pracy tudzież zająć się prozą życia. A w takich emocjach byłoby to bardzo trudne lub wręcz niewykonalne.

Myślę , że miłość nie musi porywać ani targać by była czymś wyjątkowym. Nie potrzeba jej tego całego anturażu rodem z filmów czy romansideł. Miłość jest czymś zwyczajnym w swej niezwykłości....i dopóki jest między dwojgiem ludzi będzie dobrze.

Oczywiście warto ją czasem nieco podgrzać...i tak sobie myślę, że w tym "czasem" tkwi właśnie cały jej sekret trwania......byle nie przedobrzyć.....

 

Komentarze (0)
w pogoni....ale za czym?

W pogoni za miłości czasem się gubimy i tak naprawdę czasem w tym sprincie, galopie czy kłusie już sami nie wiemy czego szukamy....Wydaje się nam czasem, że miłość jest  w stanie wszystko zastąpić, wynagrodzić, ułatwić, że jest lekiem na nasze wszystkie bóle i niepowodzenia. Nic bardziej mylnego.

Miłość na pewno pomaga, ale na pewno też niczego za nas nie zrobi i niczego w nas nie zmieni na lepsze jeśli sami tego nie dokonamy. Czasami mamy w miłości zbyt wiele wymagań sami od siebie nie dając nic. Chcemy być kochani sami nie okazując tego. Szanowani kręcąc z kimś innym lody na boku (tak na wszelki wypadek). Pragniemy by druga osoba nie szczędziła nam czułości, a sami okazujemy ją tylko wtedy, gdy mamy ochotę na sex...

Wymagamy dyspozycyjności, wyłączności, chcemy mieć całkowity monopol na naszą drugą połówkę. Wydaje się nam, za mamy też prawo ingerować w jej życie, układać je  na nowo, dokonywać zmian, poprawiać, ulepszać, rozliczać.... Chcemy wkręcać się coraz bardziej, kontrolować, stać na straży naszej miłości, bo bo przecież jest w końcu nasza, a własności trzeba pilnować....

Jakże często przyłapujemy się w miłości na zwyczajnym egoizmie, na zawłaszczaniu, rewidowaniu czasu wolnego naszej bliskiej osoby czy wręcz na pretensjach o to - czy o tamto, bo właśnie ucierpiało nasze ego i  nie my byliśmy w danym momencie centrum świata czy jego pępkiem.

Wydaje mi się, że w miłości trzeba zacząć przede wszystkim od siebie, trzeba się zwyczajnie starać by być dla tej drugiej osoby przede wszystkim wsparciem a nie  kulą u nogi. Inwigilacja i despotyzm przyniosą skutek odwrotny i  nasza miłość odfrunie prędzej czy później, bo ptak w klatce nigdy nie będzie szczęśliwy i zawsze znajdzie drogę ucieczki. A nam pozostaną  jedynie przykre wspomnienia, które przyćmią lub wręcz zabiją wszystko to, co na początku było piękne między nami....

Komentarze (0)
do góry nogami

Czasem nasze życie przewraca się do góry nogami. I czasami.....trzeba powiedzieć, że na szczęście, bo czasem właśnie tylko z takiej perspektywy możemy dostrzec nasze błędy i przyczyny zawirowań życiowych.

Komentarze (0)
Cha! Cha! Cha!

Ja i X....Zabawne połączenie, dziwny układ, który skończył się tragikomedią....

W zasadzie to jeszcze się nie skończył  ....usilne działania X przynoszą wymierne zyski postaci odwlekania....przeciągania tudzież grania na  nerwach.......

I trzeba przyznać, że jest w tym mistrzem nad mistrzami.

A wszystko w majestacie prawa. Myślę, że X powinien chyba napisać  na ten temat książkę........ Rżnij głupa na całego czy coś w tym stylu....Z tym jednak wyjątkiem, że tę- właśnie tę książkę - z tych czy innych względów powinien skończyć. Cha! Cha! Cha! Tak, właśnie skończyć. Umiejętność bowiem kończenia powziętych czynności jest  elementarną powinnością każdego faceta......A tu taki pech.....Sflaczała kiszka!

Cha! Cha! Cha!

Więc może w tym temacie X jednak się zepnie i dopełni żywota  w postaci woluminu ....w końcu świat leży u jego stóp. Nieprawdaż?

Zatem  X-e do dzieła!!!!

 

 

Komentarze (0)
przed świtem

 

Każde zło ma swój kres.

Nawet twoje......


czekam na świt.......

 

 

 

Komentarze (0)
Wszystko ma swoją cenę.....

 

Wychodząc z cienia skazałam swoich bliskich i siebie na sporo cierpienia i łez.....na wiele nieprzespanych nocy....nerwów i szamotaniny.....To smutne, ale niestety inaczej się nie da. Bliscy zawsze cierpią, gdy dzieje się coś złego. Operacja na otwartym sercu była nieunikniona. Znieczulenie tu niestety n ie działało....

Żyję teraz....No właśnie jak????

hmm....żyję ...czasem z dnia na dzień, czasem  chwilą.....czasem poganiam czas, czasem chcę go zatrzymać.....

Staram się myśleć pozytywnie, cokolwiek by to miało oznaczać i jakkolwiek miałoby się ułożyć....To trudne...bo wymaga to ode mnie akceptacji tego, że być może syn pozostanie z ojcem, że do mnie nie wróci......

Jest to myśl straszna......ale straszniejsza chyba od samej myśli jest moja obojętność, która czasem pojawia się w sercu. To chyba taki rodzaj wygodnictwa....osobne życie jednak zrobiło swoje.....oddalam się coraz bardziej od tego, co było....niestety od syna również.......


Mąż osiągnął  cel.....dopiął swego......zniszczył już prawie wszystko co było dobrego między mną a synem.......Reszty dokona czas.....i to on nas wszystkich kiedyś rozliczy......

Komentarze (0)
...o mnie

 

uciekam w słowa

gdy jestem gotowa

na miłość


uciekam w wiersze

gdy pragnę więcej

Ciebie.....

 

Komentarze (0)
coś o tęsknocie...

 

Czasem tęsknota trwa przez całe życie....czasem tylko do momentu, w którym odnajdujemy ukojenie....ale tylko na chwilę.... bo potem znów powraca.....czasem ze zdwojoną siłą.....

Różne są  jej oblicza. Bo i tęsknoty różne.....

Dzięki niej wiemy, co jest dla nas ważne i ważniejsze.... ona hamuje nasz szaleńczy bieg do świata.... ona wyznacza granice, których przekroczyć nie można....Tęsknota to wskaźnik naszych uczuć - to kompas, który wskazuje zawsze miłość........

 

Komentarze (0)
2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 |
Najnowsze wpisy
2017-04-06 21:25 Socjopata w natarciu
2017-03-28 22:09 decyzje na dziś, jutro, na całe życie......
2017-03-22 19:29 Ruszaj w drogę
2017-03-14 05:15 dzień po dniu....
2017-03-01 17:33 ja...Tomasz niewierny
Kategorie
Ogólne