iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Wyjść z cienia....
Twarda jak skała...

Twardą jak skała

być chciałam...

Nieczuła na żaden gest


Dotyk miał już

nie rozpalać

nie wzruszać

miał szept

   ........

I znów..pękła skała...

I znów czuję że...

dusza dziwnie rozchwiana

do ust Twych lgnie...

 

  .............

Komentarze (6)
Po nocy dzień...

Jak dobrze

po  nocy

znów wstaje dzień


Patrzę

na  słońce

wtulam się


Światło oddala

wszystko co złe


Jak dobrze

Jak dobrze jest...



 

Komentarze (5)
Jak to możliwe... że śmierć kiedyś przyjdzie...

Jak to możliwe

że ona przyjdzie

kiedy dziś muzyka gra

 

Kiedy śpiew ptaków

miłość i zachód

cudny jak niejedna baśń

 

Jak to możliwe

że wszystko pryśnie

kiedy dziś...

tak dobrze nam

      ....

...a ona złowrogo

patrzy za tobą

 

w dziwnym grymasie

wykrzywia twarz

 

wskazuje ręką

jest bliziuteńko..

 

...i już...już cię ma...

 

 


Ty i ja

Śmiechy

naszych istnień marne


Naszym losem igra czas

Raz odbiera

Raz nam daje


    ....


Powolutku znika czar...

Coraz dalej

nam wciąż dalej


Do dzieciństwa

słodkich bram

Do przeszłości

zapomnianej...


 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze (7)
Kolejny raz....


Kolejny raz...

 przez ciebie zgasł

promień...co niósł nadzieję


Kolejny raz

nie cofnie się czas

choć ty wciąż cofasz się

we mnie...


Kolejny raz

znowu  jest płacz

a wieko trumny takie ciężkie...

 

Kolejny raz

znów zabił rak...


Kolejny raz

Kolejny raz

bez przerwy....



 

Komentarze (4)
Dawno temu...

Dawno  temu

zamknęłam serce

i...między nami

nic się już nie zdarzy...

 

Pusta przestrzeń

którą przemierzamy

od ściany do ściany

 

Ta droga...

Dokąd nas prowadzi?

Wciąż nie wiem...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze (3)
Coś o zbawianiu świata....

Tak....znów jestem chora....wczoraj na lekcji ni z tego ni z owego zaczął mnie boleć lewy migdał. Nie wiadomo dlaczego, przecież głosu nie podnosiłam ani nic....Ostry kłujący ból....znowu.... Faktycznie w szkole jest zimno, nie palą...i jeszcze te dyżury na dworze....

Więc dziś jestem w domu.... zadzwoniła koleżanka z pracy z prośbą o wykupienie leku, zgodziłam się oczywiście, ale komuś się to nie spodobało....Znów pretensje....no bo skoro jestem taka chora i mam chore gardło to nie powinnam w ogóle przez telefon rozmawiać. Jeśli ma interes to niech esemesy pisze...bo mi głos odjęło A tak w ogóle to niech sama sobie te leki wykupuje...bo ja jestem chora....ja zbawiam świat....

Nie wiem naprawdę jak to może komuś przeszkadzać... broń Boże komuś pomóc, najlepiej to zostać egoistą i wypiąć się na wszystkich tak byłoby dobrze....Nie rozumiem takiego myślenia, jest dla mnie po prostu chore....

Mnie zawsze uczono by pomagać, by być uczynnym, bo przecież ja też kiedyś mogę potrzebować pomocy. A tu odwrotnie.....myśl o sobie i o swoich sprawach.....

Jeszcze za mało wiesz o życiu, mój drogi, jeszcze cię nie doświadczyło....

ale poczekaj, poczekaj, ono zdąży jeszcze nadrobić zaległości....wtedy pogadamy....a na razie bądź zdrów....

 

 

 

Komentarze (6)
Staruszka w oknie...

Staruszka w oknie....

 

Wpatrzona w dziki tłum

biegnący  gdzieś na oślep

w samochodowy zgiełk

Staruszka w oknie...

 

W jej żyłach zwalnia czas

różaniec w ręku moknie

Zdrowaś Maryjo setny raz

Staruszka w oknie...

 

I tak do końca będzie stać

trawić życie swe samotne

zapomniany dawno los

Staruszka w oknie...

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze (7)
Coś z przeszlości bliskiej...a dalekiej....

Czekając na...

 

Powoli...

Skrada się obojętność

Tak czekałam na nią


Nadstawiam serce

by swe piętno

Wypaliła na nim


Nadstawiam serce

czekam.....czekam....

Wiem że się zjawi....

 


        "Kokon"

      W kokonie myśli

      podłych myśli

                   tkwię sama

       W kokonie gniewu

        który jakby nie mój


        W kokonie żalu

        który prawie spalił

                      tkwię

                 w kokonie

                  w lęku...

 


"Z serca złe myśli wychodzą"

(Ewangelia św. Mateusza)


"Miłość do kogoś sięga aż po wronę siadającą na dachu jego domu.

Nienawiść zaś obejmuje nawet mury miasta, w którym ten ktoś mieszka"

Tak kiedyś było....dziś patrzę na to i tak sobie myślę o rany jaka ja bylam głupia.....choć z drugiej strony, teraz tez piszę o swoich fanaberiach , więc już nie wiem sama...

 

A tak na marginesie moja przyjaciółka ze studiów, podczas zajęć zresztą ( ale nie dygresji!!!) powpisywała mi do kajecika takie oto cytaty:


"Wszystkie bitwy naszego życia czegoś nas uczą. Nawet te które  przegraliśmy"

 


Jeżeli czegoś bardzo pragniesz, to cały wszechświat działa potajemnie, aby udało Ci się to osiągnąć"

 

A ja z książki "Potęga Podświadomości" (też na zajęciach, pożyczyłam od koleżanki z ławki) spisałam do mojego kajecika takie oto słowa...

"Tyle w nas miłości, ile jej potrafimy okazać"

 

To tyle na dziś..... i szczerze mówiąc dość mam tego pisania, a Wy pewnie i czytania tych "wynurzeń". Znikam więc na jakiś czas....pa

Pozdrawiam ciepło!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Komentarze (6)
Wszystkie drogi prowadzą...no właśnie? Gdzie???

Tak....poniedziałki bywają czasem trudne...zwłaszcza, gdy się nie miało soboty i niedzieli.........cóż szkoła.... trzeba było zerwać się wczesnym świtem i jechać...

Najgorsze jest jednak to siedzenie na wykładach....mam chyba ADHD...no   wytrzymać nie można...Więc tak siedzę jak na na szpilkach ....

No i przychodzi czas na dygresje...a każdy pan profesor ma inne...jeden np. lubi strasznie rozprawiać( w dygresjach oczywiście) o rozwiązłościach kobiet z królewskich rodów. Lubi wtedy wdawać się w szczegóły i niuanse no i pikantnie się robi ku uciesze znudzonych "historyków".

   Inny natomiast stosuje częste aluzje na temat higieny osobistej Francuzów od XVII wieku wzwyż .Niezwykłe to są wywody....o pchełkach buszujących pod przepoconą peruką,o"kanalizacji"...czy raczej jej braku, o notorycznym seksie panującym na Wersalu("wirujący seks" bym powiedziała, chociaż bardziej wirował chyba bród i smród)

 

Komedia...................

 

No i tak to właśnie jest...wszystkie drogi prowadzą do se...o przepraszam do Rzymu, do Rzymu przecież ;)

Oj ta moja edukacja.................

 

 

 

 

 

Komentarze (6)
A potem....

A potem już...

nie będzie  pięknie

Tylko tak jakoś...

pusto wszędzie...

 

Bo kiedy już...

wszystko się stanie

cóż mnie samej zostanie....

Zaledwie namiastka

Zmięta pościel

i drzazga....

 

Ja z moimi myślami

domowe maskarady

kłamstwa

 

I cokolwiek by to bylo

lata stracone- niestracone

przeminą...

 

Jak jeden sen...

Na cóż więc miotać się???

Albo ze sobą...

Albo z pogardą...

 

 

 

 

 

Komentarze (1)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 |
Najnowsze wpisy
2017-04-06 21:25 Socjopata w natarciu
2017-03-28 22:09 decyzje na dziś, jutro, na całe życie......
2017-03-22 19:29 Ruszaj w drogę
2017-03-14 05:15 dzień po dniu....
2017-03-01 17:33 ja...Tomasz niewierny
Kategorie
Ogólne