iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Wyjść z cienia....
Piosenka śpiewana sobie...

przez noce burz

szukałam dróg

do ciebie...

 

nie mogę już

i chyba nie chcę

żyć bez ciebie

 

co dał nam Bóg

dziś wiem...

to tak wiele

 

i cokolwiek to znaczy

i cokolwiek się dzieje

 

wciąż umiem wybaczyć

i wciąż mam nadzieję

 

 

Komentarze (1)
tak pięknie by mogło być....

daleko mi

wciąż daleko mi

a tu niedługo świt

a tu  niedługo łzy

 

tak twardy jest twój sen

tak twarde serce twe

tak twardy jesteś ty....

 

a ja jestem tu....

i serce mi drży

 

czekam na znak

kto mi go da....

chyba nikt.....

Komentarze (0)
charakterki i inne...

....wiecie....czasem chciałabym mieć inny charakter, chcialabym być inna, bo bycie sobą męczy mnie czasem....zabawne prawda :)

i tak na przykład...przejmuję się, jakby tu powiedział mój mąż pierdołami, które w moim mniemaniu urastają do rozmiarów niebotycznych...no.... może nie

aż takich, trochę przesadzam.....a z tym przesadzaniem to też problem.....trudno mi znaleźć równowagę....bo zawsze przesadzam i to albo w jedną albo w drugą stronę......no może nie zawsze.....ale wiecie...znów przesadziłam :)

Mniejsza  z tym, istotne to, że tak jest......

kolejny problem to podejmowanie decyzji....ale o tym potem :)

Już jestem, tak więc wracając do tematu, na zakupy lepiej ze mną nie chodzić....bo na nic się zdecydować nie mogę....i rzadko co mi przypadnie do gustu....a tak poważniej....to chyba nie mam zdania w pewnych sprawach które mnie dotyczą....a jeśli już jakieś stwierdzenie padnie z moich ust to tak naprawdę nie jest moje tylko osób albo osoby z mojego bliskiego otoczenia.....

...to straszne, ale tak jest, dziś to sobie uświadomiłam....jestem chorągiewką...i w którą stronę wiatr powieje....tak ja się kołyszę...

.....chciałabym być twarda.....

.....chciałabym mieć pewność, że moje decyzje są słuszne....

....chciałabym umieć bronić swojej godności....

.....chciałabym umieć z czegoś zrezygnować, jeśli to mnie zabija....

....chciałabym mieć spokój wewnętrzny....

....chciałabym nie udawać....

Komentarze (4)
O wierze, która ulecza...

Odkąd stałam się mobilna ( nie mylić z namolną) mam nieodpartą potrzebę nadrobienia czasu, że tak powiem "pieszo-busowego).....tak więc teraz, kiedy pojawiły się możliwości szybkiego (pamiętajcie ,że to pojęcie względne, jak dla mnie 60 - 70\h) i wygodnego ( to też względne) przemieszczania się w granicach...cóż, nazwijmy to realnych....zaczęłam  korzystać....w końcu po latach przestoju i marazmu coś się od życia należy.......

Tak więc dnia pewnego wrześniowego pojechaliśmy......

Cel naszych wojaży nie był daleki....Gietrzwałd

Miejsce to znałam tylko z opowieści mamy, która jako dziecko co roku jeździła właśnie do Gietrzwału w rocznicę objawień. A jeździła z sąsiadami, wozem zaprzęgnięty w kobyłkę maści kasztanowej( to chyba niefachowe określenie).

Podróż trwała kilka godzin, wyjeżdżało się pierwszym świtaniem by zdążyć

na nabożeństwa. Zdarzało się, że po drodze dosiadło się jeszcze kilka osób, tak więc kasztanka miała nie lada wyzwanie. Całą drogę odmawiało się różaniec, śpiewano także pieśni....tak było kiedyś.....


Maryja objawiła się w dwóm dziewczynkom- trzynastoletniej  Justynie i o rok młodszej Barbarze, "Jasna Pani" przemówiła po polsku prosząc o odmawianie różańca...i tak się stało. Jeszcze w czasie trwania objawień tj. między 27czerwca a 16 września 1877r  postawiono kapliczkę, 8 września Maryja pobłogosławiła źródełko.....Od tamtego czasu rzesze pielgrzymów odwiedziło i wciąż odwiedza to miejsce.

Tak więc  my też tu zawitaliśmy w pewną wrześniową, jeszcze słoneczną niedzielę.

Do cudownego źródełka prowadzi Aleja Różańcowa obsadzona grabami między którymi umiejscowionych jest 15 Kapliczek Różańcowych. Przy każdej z kapliczek kamyki....większe mniejsze- znaki bytności  po pielgrzymach, a może te ostre kamyki to symbole cierpień z którymi każdy tu przychodzi i pozostawia opatrzności......

No i jest w końcu źródełko......wybetonowane, ze schodkami, kranikiem i "zlewem"......do źródełka dłuuuuga kolejka, choć już dawno po sezonie.....

najwięcej jest ludzi starszych....elegancki pan z laseczką,siwiuteńka babcia

z niesfornym wnusiem, trochę Niemców, turyści z aparatami.....

Każdy cierpliwie czeka.....z kanistrami, z plastykowymi butlami po napojach....

Stojąc  razem z innymi mam wrażenie,ze jestem w sklepie i czekam na swoją kolej....wreszcie ja... schodzę schodami w dół....wyciągam specjalną buteleczkę za 2.50 i nalewam wodę.....strasznie zimna, lodowata,  buteleczka mała, więc szybko się napełnia....Mąż z góry podaje mi kolejną: -Weź jeszcze, będzie na zapas! Napełniam kolejną....spoglądam w górę....ale kolejka, ludzie rozmawiają, śmieją się......zakręcam nakrętkę i zwalniam miejsce....

Wracamy tą samą drogą.....przy Kapliczce Różańcowej ktoś sprzedaje drewniane figurki...miejsce dobre jak każde inne......dziwnie się czuję

Wreszcie Sanktuarium Maryjne z przepięknym sklepieniem... zdążyliśmy na mszę, siadamy......tu czas zatrzymuje się na chwilę...i jest tak jak kiedyś.....



 

Komentarze (4)
odnaleźć w Kimś Siebie....

 

....są czasem teksty, w których odnajdujemy fragmenty swego życia...


Paula Ignasiak

Tyle straconych lat

Tak mało o życiu wciąż wiem
czy z wiatrem mam biec, z uśmiechem budzić się
pamiętam Twoją twarz, tak jakby przez mgłę
Pamiętasz, byłam Twoja, jak nikt kochałam Cię

Pracę mam i wszystko jest OK
dzieci śpią, a ja uśmiecham się
piszę wiersze w sekretnym zeszycie
wiedz kochany: ułożyłam sobie życie

I nagle Ty stoisz dziś w moich drzwiach
i pytasz mnie czy może kogoś mam
więc jeśli Bóg zrobić mógł taki żart
to po co tyle straconych w życiu
lat, straconych lat...

I nagle Ty stoisz dziś w moich drzwiach
i pytasz mnie czy może kogoś mam
więc jeśli Bóg zrobić mógł taki żart
to po co tyle straconych w życiu
lat, straconych lat...


I nagle Ty stoisz dziś w moich drzwiach
i pytasz mnie czy może kogoś mam
więc jeśli Bóg zrobić mógł taki żart
to po co tyle straconych w życiu
lat, straconych lat.

 

Komentarze (0)
Schyłek

Mijam  dniem byle jakim....

czasem....co biegnie

w matczyne ramiona

u których skonam....


ja - starzec

ani mężczyzna już

ani kobieta


gdzie brak owalu twarzy

brak kształtu - mięśni

zapachu i smaku

 nie razi


i wszelkie więzi

tu na ziemi

dawno rozwiązane


czekam zatem

u zagłady rozkwitu

ja...starzec

ani mężczyzna już

ani kobieta


czekam

aż opadną bielma

i cokolwiek się zdarzy

czekam

Komentarze (2)
Teksty z duszą (Alicja Majewska) dla Will


Podróżą każda miłość jest
Za dużo każda miłość chce
Choć gubią nas bezdroża serc
Nie zawahamy się

Podróżą każda miłość jest
Co różą wiatrów znaczy cel
Poniesie nas, gdzie, - nie wie nikt
W jakie noce i dni

Podróżą każda miłość jest
Za dużo każda miłość chce
Choć gubią nas bezdroża serc
Nie zawahamy się

Czasu coraz mniej do odjazdu
Coraz większy lęk przed złą gwiazdą
Została nam ostatnia już
Szansa, by z serca zetrzeć kurz

Podróżą każda miłość jest
Co różą wiatrów znaczy cel
Poniesie nas, gdzie, - nie wie nikt
W jakie noce i dni

Bez miłości czas utracony
Los nam bilet dał w jedną stronę
A na drogę w nieznane – nadzieję…
Że znajdziemy ją, jeśli istnieje…

Podróżą każda miłość jest
Za dużo każda miłość chce
Choć gubią nas bezdroża serc
Nie zawahamy się

i Ty też Will pewnego dnia nie zawahasz się ;)

                                       

Komentarze (2)
zwierzenia syreny morskiej...

spojrzeniem....

które zabija

 wybrałaś mi

los....


w teatrze życia

stąpanie po szkłach

język milczenia


tak...

zgodziłam się na to...


a teraz ta miłość

mnie zabija


a ja...

cóż mi pozostało

tak krucha jest miłość

człowieka...


...

nie wiedziałam


a czasu tak mało


wychodzę na brzeg

czuję wiatr

muska moje ciało

już za chwilę

 

morską pianą

będę


czy było warto

wciąż jeszcze nie wiem....


 

 

Komentarze (1)
Najnowsze wpisy
2017-04-06 21:25 Socjopata w natarciu
2017-03-28 22:09 decyzje na dziś, jutro, na całe życie......
2017-03-22 19:29 Ruszaj w drogę
2017-03-14 05:15 dzień po dniu....
2017-03-01 17:33 ja...Tomasz niewierny
Kategorie
Ogólne