iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Wyjść z cienia....
Socjopata w natarciu

 

Można chować głowę w piasek, można zamiatać problemy pod dywan, można czegoś tak po prostu nie dostrzegać......

Można żyć iluzją, utopią....

Kolejna złuda, licha nadzieja, że jakoś to będzie....

Tylko co jest dalej???

Co jest za każdym następnym ustępstwem, za każdym stwierdzeniem byleby tylko był święty spokój, za każdym machnięciem ręką?

Ściana. 

A wtedy to już tylko bić głową w mur......na jedno wyjdzie.......


Jestem matką i to ja  ustalam zasady, których ma przestrzegać moje dziecko. Nigdy odwrotnie. 

To ja odpowiadam za zdrowie swojego dziecka, nie ono samo.

To ja wreszcie podejmuję decyzje, z którymi ono niekoniecznie musi się zgadzać, ale musi je respektować, bo jest moim dzieckiem a ja jego rodzicem.

Co robić, gdy druga strona podważa twoje każde słowo?

Gdy nie masz nic do powiedzenia w sprawie własnego dziecka?

Gdy ono cię nie słucha, bo tacie nie  spodobało się to czy tamto?

Cóż wtedy?


Płacz na niewiele się zda, prośby już dawno nie skutkują a dyskusje zwyczajnie nie mają sensu.

Trzymać się swoich zasad  -jedyne wyjście, jedyna szansa na cokolwiek, jedyne światełko w tunelu. Nie odpuszczać, wymagać i kochać.Kochać i wymagać. Stawiać jasne wymagania i pilnować ich przestrzegania. rozmawiać, tłumaczyć i tak w kółko

To jedyna szansa dla mojego dziecka.......


 

Komentarze (0)
decyzje na dziś, jutro, na całe życie......

 

Czasem nie wiem, czego chcę.....nie wiem czy postępuję słusznie czy niesłusznie, czy jestem dobra czy zła....czy powinnam aż tak zmieniać życie swoje i innych.......

Nachodzi  wiele wątpliwości....bardzo wiele.....

Ostatnimi czasy podjęłam wiele wiążących decyzji.........nowy związek,wspólne mieszkanie,  dziecko, zgoda na zamieszkanie syna u jeszcze wtedy męża, wreszcie decyzja o ślubie.....

Jakoś łatwo mi było wtedy  decydować.......a moje życie  toczyło się w zawrotnym tempie zmian....dziś zwolniło nieco bieg....bo co się zdarzyć miało już się zdarzyło......tak po prostu......

 

Nowy związek oprócz miłości przyniósł ze sobą inne uczucia na które nie byłam ani przygotowana ani świadoma, że w ogóle takowe się pojawią........rozczarowanie, zazdrość, lęk przed utratą, rutyna.....A z drugiej  strony poczucie winy, że jestem niesprawiedliwa i niewłaściwie interpretuję pewne sytuacje.....poczucie, że krzywdzę osobę, którą kocham, bo kocham ją naprawdę, ale to przecież niczego nie ułatwia, bo tu nie o miłość chodzi tylko o mnie......

 

Decyzja o dziecku......moja najważniejsza decyzja i nasza najważniejsza decyzja....na całe życie....

 

Zgoda na zamieszkanie syna u męża........to jedna z tych decyzji, które podejmuje się stojąc pod ścianą..........moje przekleństwo i krzyż......

 

Decyzja o ślubie....poparta względami formalnymi......wisienka na torcie...?kropka nad iiii....?Raczej coś nieuchronnego, każącego mieścić się w pewnych schematach, ryzach. Umowa dwojga osób..ot co....

 

 

Komentarze (0)
Ruszaj w drogę

 

 

zmień lęki w pragnienia

złe myśli w pogodę

wyjdź śmiało z nocy cienia

ruszaj w drogę.....

 

bądź sobie okrętem

i sterem

i żaglem

bądź sobie 

kim zechcesz

 

wtedy....

szczęście złapiesz......

 

Komentarze (0)
dzień po dniu....

 

naszą miłość strąca czas

dzień po dniu

kroplę po kropli


czasem tak bardzo

mi ciebie brak

gdy znikasz

gdzieś za horyzontem


myślę

cóż jeszcze mogłabym dać

aby starczyło

miłości na potem


myślę

o Tobie

często tak


jesteś

jak ptak przed odlotem.....

 

Komentarze (0)
ja...Tomasz niewierny

 

 

Niech ten czas nauczy dostrzegać sprawy ważne, niech nauczy żyć tu i teraz, niech pozamyka przeszłości bramy, niech oczyści  serca.....

Niech każdy dzień przynosi myśli jasne,  niech każda noc da sen spokojny...Obym zawsze umiała z wiarą patrzeć w Twoje oczy......

 

Komentarze (0)
o złym ziarnie......

 

Gdy padnie na podatny grunt.......... kompleksów, skaz, tudzież traum z dzieciństwa szybko kiełkuje, zapuszcza korzonki i pnie się w górę.....

Wraz z jego pierwszymi listkami człowiek  staje się już  niewolnikiem,grzęźnie na dobre w swych chorych myślach,......I choć sprawiają mu one ból lgnie do nich..... 

A roślina jest zachłanna...potrzebuje coraz więcej i więcej.....informacji,  domysłów, dociekań i dywagacji....karmi się nimi....raczy się nimi i  rośnie, rośnie w siłę.......

Oplata swą gęstą siecią korzeni serce człowieka, stopniowo w nie wrasta....i wtłacza swój jad.....

Jest coraz bliżej kwitnienia, coraz bliżej celu i nim wypuści z siebie złowrogi kielich serce człowieka musi pęknąć, musi rozpaść się na tysiąc kawałków, tak aby nic z niego nie zostało.....


nic prócz pretensji, żalu i rozpaczy.....


 

Komentarze (0)
Wiosna lato jesień zima........czas

 

Przyznaję, jestem słaba i wciąż popełniam błędy. Nie umiem kochać tak jak bym chciała. Niestety. W myślach czasem sięgam dna, wyrzucam bebechy. Nie wiedziałam, ze tyle tego w sobie mam. Ale wiem, że to przemielę i poczuję się lepiej.

Pewnego dnia w słońcu będę szła, nawet wtedy ,gdy trafię na burzę. Wszystko będzie jak dawniej. Ułożę życia plan. Zrozumiem wszystko. Siebie się nauczę. 

Pewnego dnia uzdrowi mnie czas. Wiosna. Lato. Jesień. Zima. 

Pewnego dnia zaufam Ci tak,  ale jeszcze nie dzisiaj.......

 

 

 

Komentarze (0)
Ogień i woda

 

Moja skłonność do przesady......Moje myśli... Moje problemy...Ja.......Obraz niedoskonały,.... pełen skaz i sprzeczności.....Surrealistyczny pejzaż, który ciężko zrozumieć.....nawet ,mnie samej......

Czasem rozmywam się w jego oczach, czasem oplatam  jak bluszcz lecz wciąż histerycznie  szukam potwierdzenia miłości...w geście, słowie, we wszystkim cokolwiek związane jest z nim.....mam wrażenie że jestem studnią bez wody....przepełnioną po brzegi a bez wody.....jak to możliwe?

Niedosyt, brak, pustka....za każdym razem, gdy nie jestem taka jaką on by chciał....gdy powiem czy zrobię coś nieprzemyślanego, niemądrego...gdy go zranię....

Jego milczenie jest już tylko gwoździem do trumny, po stokroć wolałabym jakiś podniesiony ton czy cokolwiek innego aniżeli ciszę....Ta cisza jest właśnie najgorsza, ta cisza między nami,....Gdy nie wiem co myśli, co czuje, gdy jest gdzieś daleko ode mnie.....

Ja- emocjonalna wariatka, która notorycznie rozkłada wszystko i to samo na czynniki pierwsze podczas niekończących się rozmów, które do niczego nie prowadzą jak tylko do jeszcze większych rozterek....

I On- rozważny myśliciel, wilk stepowy, kierujący się logiką i rozumem, zawsze potrafiący spojrzeć na wszystko mądrze i trzeźwo....

Jakiś wniosek, puenta????

Emocjonalna wariatka  kocha wilka stepowego a wilk stepowy kocha emocjonalną wariatkę i to musi wystarczyć na wszystkie burze tego świata. I jak to zwykł mawiać wilk stepowy: Tego się trzymajmy!

 

 

Komentarze (0)
o tym, że miłość czasem boli....

 

A dziś nie mogę spać....i chyba do rana oka nie zmrużę.....Runął mój kolejny ideał.....rozbił się z hukiem gdzieś na dnie serca......I nic już nie wiem i chyba w nic już nie wierzę........Jestem gdzieś daleko od siebie i bardzo daleko od niego...............


Myślałam, że mu wystarczam, tak  jak on wystarcza mi....w zupełności, skończoności  ciała i umysłu....Myślałam, że jesteśmy dla siebie wszystkim cokolwiek potrzebujemy.....Myślałam, że zawsze ilekroć będziemy czegokolwiek potrzebować to w sobie tego będziemy szukać i odnajdywać, za każdym razem......Myślałam......Boże ja wierzyłam,  że jesteśmy dla siebie stworzeni..........

Ale dziś....dziś wszystko runęło, złamało mnie jak zapałkę, zdmuchnęło i porwało gdzieś na bezdroża....tu jestem tylko ja i moje myśli.....Tak jak kiedyś......tak jak dawniej.....ja i moje myśli..........

I znów jestem tą  samą skuloną i  niepewną istotą jaką byłam przedtem. Znów czuję się brzydka i beznadziejna.....Znów dobijam się swoimi kompleksami i zapadam głęboko w siebie.......

Tyle lat tam siedziałam.....tyle lat.......zamknięta szczelnie na całą brzydotę tego świata, na całe to zepsucie......

A teraz mam to,co chciałam.........po raz kolejny czuję się zdradzona....i nic na to nie poradzę.....Czuję gniew i żal i nie wiem, co mam z sobą począć......nie wiem........

czekam na myśli dnia jutrzejszego i mam nadzieję, że będą lepsze....

 

Komentarze (0)
w oczekiwaniu

 

znalazłam miłość

na bezdrożu

dobroć

czułość

i ciepło


znalazłam miłość

co nie boli

sen bezpieczny

wieczność................

Komentarze (0)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
Najnowsze wpisy
2017-04-06 21:25 Socjopata w natarciu
2017-03-28 22:09 decyzje na dziś, jutro, na całe życie......
2017-03-22 19:29 Ruszaj w drogę
2017-03-14 05:15 dzień po dniu....
2017-03-01 17:33 ja...Tomasz niewierny
Kategorie
Ogólne