iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Wyjść z cienia....
oczy dziecka

 

patrzę w oczy dziecka

i nie wiem

co w nim mieszka

dobro czy zło

czy to co było

będzie mu siłą

czy zwycięży 

to co jest.............

Komentarze (0)
światła morskiej latarni

tęsknię za otwartym morzem

bryzą

białymi żaglami...

chciałabym

poczuć w sercu wiatr

płynąć

nie myśleć o tym co dalej.....


wiem

miłość jest chwilą

i my w nią jeszcze wplątani

będziemy zapalać się i ginąć


jak światła morskiej latarni....................




 

Komentarze (0)
Kamieniu...........

Kamieniu mego serca

co rośniesz w siłę

sprawiasz

że idę

wciąż idę


patrzę na zgliszcza

i to już nie boli

a wśród tych ruin

motyl w niewoli........................

 

Komentarze (0)
o miłości....

Jego miłość jest dobra, czuła i ciepła. A ona ...ona o takiej marzyła......Grzeje się przy niej, wyciąga do niej ręce. Jest taka szczęśliwa....

Jest jej słońcem..... po każdej burzy, po każdej udręce....

Kocha go...z każdym dniem coraz więcej.....

Komentarze (0)
Gerda i Kaj......

 

Nie wie czy jest jeszcze matką. Nie wie, bo tego  nie czuje. Zewsząd brak sygnałów, że nadal nią jest. Chłód. Obojętność. Czasem pretensje. Oto czym karmi się dziś jej niegdyś matczyne serce....


Matka. To określenie kojarzy się jej z tym, co było, a wiadomo, że do tego co było nie ma już powrotu. Tak więc..... była kiedyś matką....Tak, była nią bez wątpienia....pamięta śmiech jak dzwoneczki, małe rączki, które chciały na ręce....pamięta miłość swojego dziecka......


A dziś widzi, że wszystko to, co było, nie wystarczyło......Zbyt dużo szkła w sercu  dziecka.....Zbyt dużo w nim zimna. A ona niestety nie  jest Gerdą.....i nie stopi tych wszystkich gór lodowych jakie wyrosły między nimi przez te wszystkie miesiące.......

Ta baśń nie skończy się szczęśliwie.....



 

Komentarze (0)
dryf....

Przepływam oceany myśli

by wreszcie bezpiecznie

dobić do brzegu.


Jestem jak Ikar

Jestem jak Odys


wciąż daleka od ideału

Komentarze (0)
drzazga....

jest jak drzazga pod paznokciem

ta myśl

co boli do krwi


nie wiem

czemu przychodzi

przecież jest dobrze


dręczy mnie

tłamsi

wyciska łzy....



 

Komentarze (0)
być....

Być sobie podporą- nigdy udręczeniem.  Ciszą - nie krzykiem. Wybaczać. Kochać. Umieć cierpliwie czekać na miłość. A gdy już przyjdzie.....zakwitnąć jak róża, stokrotka, zawilec.....

Komentarze (0)
Prawda o tobie...prawda o mnie

 

Prawda i kłamstwo. Dwie sprzeczności a jednak każda z nich może zaboleć tak samo....

Są prawdy, których nie chcemy znać....o nas samych, o innych....

Prawdy o nas spychamy, gdzieś w zakamarki naszych dusz, tak, żeby ich potem nie moc znaleźć, tak by nas nie męczyły swym widokiem, tak, by nie kłuły w oczy....Prawdy...te prawdy, które nie przynoszą nam chwały, których nie akceptujemy, nie chcemy....a  zdarzyły się i  w którymś  momencie  były częścią naszego życia.....My tacy byliśmy.......

Prawdy o innych....rozbijamy na części pierwsze, rozpatrujemy pod każdym możliwym względem, jesteśmy niezmordowani w tej materii.... drążymy jak korniki....

Czasami zdobywamy się na odwagę i wyznajemy bliskiej nam osobie taką przykra prawdę o sobie. Czujemy, że tak trzeba, że tak jest uczciwie....Boimy się też czasem by ktoś inny nas w tym nie wyprzedził, by nie zniszczył naszego ja w oczach bliskiej nam osoby...

Czasami te prawdy bardzo bolą, bo  jednak burzą w pewnym stopniu wizerunek, tego kogo kochamy....nasz ideał, naszą świętość....Czujemy się oszukani, choć nikt nas nie oszukał...zdradzeni choć nikt nas nie zdradził.....

Ta prawda szarpie nas emocjonalnie.... złe myśli wydziobują serce...

chcemy uciec, schować się gdzieś w kącie i wyć....... po prostu wyć......


Komentarze (0)
Z cyklu...o czymś co boli...

Czasem wierzymy w coś bardzo mocno, może.... bardziej chcemy wierzyć....... i czasem to pragnienie się ziszcza.......

Marzymy, śnimy.....mamy ideały...mamy coś swojego nienaruszalnego... świętego.....Coś co wyróżnia się z brudów tego świata, świeci jasno i daje nam nadzieje...

Potem spotykamy różnych ludzi....Pojawiają się oni w naszym życiu z różnym natężeniem......jedni przetaczają się przez nas jak huragan inni cichutko zagrzewają miejsca a  jeszcze  inni są jak tarany nie do ruszenia.....oni też mają swoje nadzieje.....marzenia....pragnienia.....

I każdy z nich w większym bądź mniejszym stopniu wywiera wpływ na nasze życie. Podsuwa pomysły, radzi czasem pakuje się z butami....rozkłada na kanapie i bierze ster naszego życia w swe łapy.....I jedno jest pewne. W życiu to my się nudzić nie będziemy......

No i ciągniemy ten wózek, sami czy z kimś, jak kto woli czy może raczej jak komu wypadnie...bo miłość właśnie jest czasami taką wpadką.....

I tak żyjemy sobie....i tak więdniemy sobie....i tak marzymy sobie, gdy nie widzi nas nikt.....

A potem.....potem....czasami los się odmienia......i zamienia nasze ideały i marzenia w rzeczywistość.....i jest pięknie....i jest cudnie......i byłoby tak dalej...gdybyśmy i my byli idealni.

A my jesteśmy tylko ludźmi. Podatni na pokusy tego świata, mali egoiści, którym marzy się wszystko cokolwiek można kupić. I trudno nam kochać,

i trudno być kochanym....

I to nas czasem rozdziera...i to nas czasem boli.....gdy nasz ideał w końcu sięgnie bruku...To tak jakby nagle wylądować na kupie rozkładających się śmieci....To tak jakby nagle stać się takim śmieciem i nie czuć nic prócz bólu....

 

Komentarze (0)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
Najnowsze wpisy
2017-01-18 21:42 oczy dziecka
2016-12-11 21:37 światła morskiej latarni
2016-12-08 19:30 Kamieniu...........
2016-11-27 12:37 o miłości....
2016-11-24 19:31 Gerda i Kaj......
Kategorie
Ogólne